“Przepisy na szczęście” – recenzja

“Przepisy na szczęście” – recenzja

Jeśli kochacie “Qmam kaszę”, czyli pierwszą książkę Mai Sobczak, to w księgarniach jest jej druga część. Tak jak pierwsza książka była jesienna z przepisami na jarskie, zdrowe kasze z owocami i warzywami, tak “Przepisy na szczęście” są letnie z gotowaniem na ognisku, czereśniami i kwiatami bzu na okładce. Obie łączy niezwykły, magiczny klimat, który wprowadza do kuchni Maia Sobczak poprzez swój szacunek dla jedzenia, oryginalne połączenia smakowe, opowieści, historie o członkach rodziny i wspomnienia z podróży. Przecież życie to najpiękniejsza podróż. Jedzenie jest nie tylko powiązane z przyjemnością i szczęściem, ale też jest źródłem zdrowia. Dobra dieta to dobre samopoczucie, a ekonomia i sezonowość pobudzają kreatywność kucharki. Sporo jest więc przepisów typu “sprzątanie lodówki” i propozycji wymienienia składników na bardziej sezonowe w miarę jak lato rozwija przed nami swoje czary. Kuchnia Mai Sobczak to kiszonki i zdrowe ziarna, które działają na nasze zmysły, dając nam szczęście i zdrowie, bez którego nie można być w pełni szczęśliwym. Cała ta książka to też wspomnienia o smaku. Smaku placków babci i egzotycznych dań warzywnych jedzonych na wakacjach na Bali czy w Indiach, oraz smaków lata wspomnianych teraz, kiedy czytamy tę książkę na przednówku. Smaku dobrego jedzenia. Dobre jedzenie odżywia nas i robi nam dobrze. To zdrowy comfort food, po którym czujemy się lepiej, przygotowany z troską o nasze preferencje i o dobre, zdrowe składniki. Przygotowanie ich tak, żeby wydobyć i otworzyć wszystkie smaki. To gotowanie tak, żeby nie marnować jedzenia i pamiętać o ludziach, którzy je wyprodukowali i naszych bliskich, którzy będą je jeść.

 

Co bym ugotowała z tej książki, kiedy przyjdzie lato?
Na pewno zrobię czosnkową konfiturę z mirabelek. Wprowadzanie wytrawnych smaków tam, gdzie spodziewamy się słodkich to zresztą typowa rzecz dla Qmam kaszę np. w przepisie na smażonego ananasa z miso, pieprzem i chili. Pysznie wyglądają włoskie ryżowe kulki arancini, wegetariański nasi goreng, curry z boczniakami, W jej kuchni nic się nie marnuje. Liście rzodkiewki zostają przerobione na zielone pesto. Z porów w sezonie robi się kiszonkę. Kiedy winogrona uginają się od owoców, można przerobić je na kompot.Podobnie mandarynki można kisić z tymiankiem. Na deser byłyby grillowane pomarańcze ze śmietaną kokosową, kruche ciasto agrestowe, bananowiec na gruszkach i do tego matcha latte.

Przepisy na szczęście. Qmam kasze 2 Autor: Maia Sobczak

Przepisy na szczęście. Qmam kasze 2
Autor: Maia Sobczak
Wydawnictwo MUZA S.A.
Data premiery: 2017
Ilość stron: 240


Related Posts

Pęczak z mandarynkami i orzechami włoskimi

Pęczak z mandarynkami i orzechami włoskimi

Jakie jest wasze ulubione danie do zabrania do pracy? Ja ostatnio pokochałam pęczak. Można go zjeść na ciepło i na zimno, przechowywany w pudełku lunchowym z dobrym sosem nabiera pięknego aromatu i kształtu. Prawie jak w “Lalce” Prusa, gdzie na srebrnym półmisku jako rarytas podawano […]

“Słodkie sekrety” – recenzja

“Słodkie sekrety” – recenzja

W zeszłym tygodniu byłam na premierze książki Weroniki Madejskiej o bezglutenowych, roślinnych deserach, które mogą być sekretem każdego alergika. To druga książka młodziutkiej autorki, pięknie wydana przez Septem. Weronika Madejska od 12 roku życia jest na diecie bezglutenowej. Przekuła celiakię na hobby. Na blogu www.natchniona.pl […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Bitnami